W społeczności programistów głównym językiem komunikacji jest angielski i nie da się z tym kłócić ani walczyć. Większość fraz na które chcę pozycjonować bloga, to słowa angielskie, gdyż nawet w treści artykułów nie tłumaczy się takich nazw, jak Ruby on Rails, czy kodów źródłowych. Postanowiłem więc napisać kilka artykułów po angielsku, by sprawdzić, jak będzie się przyjmować treść w naturalnym języku programisty.

Wynik? ZERO wejść!

nauka na błędach

Ok, nie jestem lingwistą, moje artykuły angielskie posiadają w treści błędy językowe czy strukturalne, a bloga do tej pory pozycjonowałem głównie dla polskiej społeczności. Niemniej i tak byłem zaskoczony faktem, że na angielskie wpisy trafia praktycznie NIKT. Nawet słaba treść generuje wejścia, myślałby więc ktoś, że artykuły z większą ilością słów kluczowych w treści będą lepsze, a jednak przeżyłem wyjątkowe rozczarowanie.

Straciłem kilka dni na dostosowanie mojego bloga do różnych wersji językowych, zmodyfikowałem URL-e, tylko po to, by okazało się, że cała moja praca jest na darmo, ponieważ Google i tak niczego nie pokaże!

Google i filtrowanie międzynarodowe.

Paweł Krzyworączka już w pierwszych edycjach swoich szkoleń na temat pozycjonowania tłumaczył, że jeśli chcesz trafiać w rynek międzynarodowy, zakup domenę z końcówką *.com albo *.eu, a jeśli na rynku polskim, to domenę *.pl. Ja nie posłuchałem, albo inaczej – puściłem tę radę w niepamięć, przez co popłynąłem dość znacznie na bezcelowym siedzeniu przed monitorem. Wykonałem mnóstwo pracy całkowicie niepotrzebnie, ponieważ Google i tak nie pozwoli na wypłynięcie moich anglojęzycznych artykułów poza Polskę.

Według ich oficjalnej dokumentacji, Google automatycznie wiąże domenę z krajem, oraz filtruje treść z tej strony tak, by trafiała do internautów z danego kraju. Nie ma możliwości zmiany tego zachowania, jeśli domena jest domeną krajową.

kierowanie na kraj google

Jeżeli więc istnieje choćby cień szansy, że zechcesz kiedyś kierować swój kontent na domenę międzynarodową, kup domenę z odpowiednim rozszerzeniem, albo skup się na rynku Polskim wyłącznie.

Rozwiązanie problemu pozycjonowania na kraj

Dopóki Google ma w tym sektorze monopol, a nie widzę perspektyw, by zmieniło się to kiedykolwiek, rozwiązanie jako takie nie istnieje. Jeśli popełnisz błąd w wyborze domeny, nie będziesz w stanie wykorzystać jej do przejścia na rynek międzynarodowy.

W wilgosz.pl musiałem rozwiązać to w sposób zgoła odmienny. Usunąłem oba artykuły w języku angielskim, mimo pozyskania kilku linków do nich, po czym wykupiłem nową domenę z rozszerzeniem *.com, na której postawię osobny serwis z treścią wyłącznie w języku angielskim.

Jak to się sprawdzi, zobaczymy. Póki co, po prostu idę dalej. Popłynąłem nie po raz pierwszy i pewnie nie ostatni, niemniej jeśli kiedykolwiek planujecie tego typu wariacje, zainwestujcie w szkolenia, bo warto uczyć się na błędach innych, nie własnych.

Sekrety Produktywności

Sekrety Produktywności

DARMOWE szkolenie mailingowe! 10 porad jak zwiększyć produktywność w programowaniu.

Dziękujemy za zapisanie się na kurs. Wkrótce otrzymasz wiadomość email z potwierdzeniem zapisu.

Polub nas na facebooku!

Jeśli podoba Ci się ten blog, polub nas na facebooku! Dzięki temu nie ominą Cię nowe treści!

You have Successfully Subscribed!